Z nastolatkami to zawsze jest kłopot

No właśnie - z nastolatkami zawsze są kłopoty. Na ten przykład dziedziczka zapragnęła przybornika na swoje tajemne przydasie o wadze państwowej. Wycięłam z beermaty pudełko, z serduchem, a jakże, wszak to dla dziedziczki ;) No i zapytuję, na razie uprzejmie "Kochanie - w jakim kolorze ma być?". "W jasnym mamo, jakieś pastele czy coś, ale najlepiej to w niebieskim. Pomaziaj tam najlepiej różnymi kolorami. I kwiatki muszą być!". Noooo dobrze, to maziam. Nadeszła pora ... Czytaj dalej

Zima nie sprzyja zdjęciom

Za oknem polska zima - szaro, brudno i nudno. Z jednej strony to dobrze, bo nikt nie widzi dawno nie umytych okien, ale z drugiej to nie sprzyja zdjęciom. Bynajmniej tych robionych telefonem.     Powstał mały tag. Wiecie, że on tworzył się aż trzy dni? 7 cm drewienka i trzy dni! Dlaczego? No bo po pierwsze dwustronny. A po drugie - mnogość różnych innych projektów w pracowni powoduje, że nie suszę prac, tylko pozwalam im samym wyschnąć. A tutaj po obu ... Czytaj dalej

Dlaczego Action tak dalekoooo

Nie bardzo to rozumiem - dlaczego najbliższy sklep Action jest tak daleko ode mnie?! Dopiero w Łodzi, to 200 km! Nie, żebym miała mało przydasi, ale tam są rzeczy fajne, kolorowe, takie jak w Tigerze, ale o niebo tańsze. Tak wiem, cena to jakość. Przy niektórych towarach ją widać. Ale przecież takich nie kupuję. Ostatnio dorwałam bloczek papierów ozdobnych, z którego powstała kolejna patchworkowa kartka:     Patchworkowa, bo z kwadracików ... Czytaj dalej

Powiało mrozem, więc czas na… wzór na łatwą chustę

Nie wiem jak u Was, ale u mnie powiało mrozem tak faktycznie. Zatem czas się otulić w chustę i to szybko! Do tego posłuży wzór jak ją zrobić na drutach :)     Chusta jak widać mocno niewymagająca. Robimy jednym wzorem, bez szaleństw, znaczy francuzem. Oznacza to, że na obu stronach chusty lecimy oczka prawe, do upojenia. Kawą właściwie, bo wzór nudny jak flaki z olejem. Więc albo kawa, albo włączamy "Teksańską masakrę piłą mechaniczną", co by nie ... Czytaj dalej

Nowy rok, nowe sprawy

Nowy rok to wiadomo, nowe sprawy, zadania, plany. No to gdzie je zapisać? Oczywiście w kalendarzu: Hahaha! Ale nie takim oczywiście. Znaczy tym, ale innym... Strasznie się plączę, nie? Generalnie wnętrze to samo tylko face inne:     Co myślicie o takiej metamorfozie? Kalendarz przemalowałam gessem i farbami akrylowymi, z obu stron. Dodałam wyciski z masy plastycznej, kwiaty z żywicy, tekturkę, gazę, koronkę, koraliki i mnóstwo złomków. Mam nadzie... Czytaj dalej