Jak wykorzystać resztki papieru

Jak wykorzystać resztki papieru – pomysłów jest mnóstwo. Ja pokażę Wam swój, bo tych resztek jest naprawdę sporo w mojej pracowni 😉

 

 

U mnie te skraweczki posłużą do zrobienia kwiatków do kartek, albumów czy prac mixmediowych. Idealna sprawa dla osób, które używają wykrojników.

Co potrzeba do zrobienia kwiatów?

  1. dziurkacz,
  2. nożyczki,
  3. pręciki lub koraliki lub półperełki lub małe kaboszony
  4. dłutko lub inna zaokrąglona końcówka czegoś (jak nie miałam dłutka to był to drut prosty (taki do robienia na drutach szalików) lub wypisany długopis
  5. woda w jakimś psikaczu – u mnie już wypasiony atomizer z Tigera w obłędnej cenie 5 zł. za 3 sztuki 😉 tak, wiem, po co mi te dwie pozostałe, ale wiecie “przydadzą się kiedyś” 😛 Jak nie miałam wypasu, to oczywiście był to nawilżacz do kwiatów
  6. klej – introligatorski typu magic
  7. jakaś gąbka na wygięcie kwiatków – na zdjęciu do koralików, ale może też być kuchenny zmywak.

 

 

Jaka jest granica zbieractwa scrapków? Oczywiście wielkość dziurkacza 😉 Jak widzicie wystąpił melanż papierów – jest wizytówkowy, cienki jednostronny  i gruby dwustronny scrapowy, znalazł się też czerpany.

 

 

Kwiatki, wiadomo, trzeba wyciąć dziurkaczem. Aby ucelować dobrze w część papieru najlepiej jest trzymać dziurkacz do góry nogami 🙂 Na zdjęciach w roli głównej wystąpił dziurkacz 2,5cm.

Po wycięciu kwiatków nacinam każde wgłębienie między płatkami, na tyle aby je lekko wydłużyć, a jednocześnie nie przeciąć środka, bo tam będzie dziurka na pręcik. Po dokonaniu tej operacji plastycznej na kwiatach należy je nieco wygiąć co by takimi plaskaczami nie były. I tu rola wody (dość solidnie), dłutka (ponownie solidnie), gąbki do wygniatania i Waszej ręki. Kwiatki rozłożyć na gąbce, obficie zrosić, w środek wpakować dłutko czy co tam macie i solidnie tłoczyć – jakbyście w moździerzu ziółka rozkruszali. Tylko nie porwijcie papieru 😉

 

 

Od tego momentu kwiatki nie powinny się stykać ze sobą, co by się nie skleić – teraz od wody, a za chwilę od kleju. Pozwalamy im chwilę przeschnąć, ale nie za długo co by nie zrobiły się kamienne 😉 Ten moment (po krótkim przeschnięciu) jest idealny na zrobienie dziurki na pręcik. Ci, co nie chcą działać z pręcikiem, tylko z koralikami, półperełkami, guzikami czy kaboszonami to oczywiście tej dziurki nie robią.

Ja robię dziurki przebijakiem do skór, ale można też oczywiście igłą, eno ostrą 😉

Teraz czas na najbardziej twórczy moment czyli jak połączyć ze sobą kwiatki. Ja je robię dwupoziomowe, można trzy czy cztery, a można też jedno jak na ten przykład robiłam do tego albumu (tu dziurkacz 1,5cm):

 

 

Ważne jest jedynie co by nie popłynąć z doborem papierów. Sugeruję trzymać się jednego koloru czy nawet tego samego papieru na wszystkich poziomach kwiatka. To też pozwoli na sprawne jego użycie do każdej pracy. Te osoby, które nie działają z pręcikiem, podklejają warstwy magikiem. Natomiast te co wrażają pręcik to muszą najpierw go zainstalować w górny kwiatek, później przedziać przez dolny i przeciągnąć na maksa, tak, aby z kwiatka nie wystawały sznurki. No chyba, że tak miało być 😉 Uwaga – pod pręcikiem i pomiędzy warstwami papieru dajemy kropelkę kleju!

I tu moja podpowiedź jak sprawnie przeciągnąć pręciki: zginamy cienki drucik, w zgięcie wkładamy na pół złożony sznurek z pręcikami. I przeciągamy. Prawie tak jak gumkę w gaciach. Ważne, co by później usunąć ten drucik 😉

Przy przeciąganiu pręcika może wystąpić tragedia czyli rozerwać się któryś kwiatek. Jak już się wypłaczemy to przytulmy go i zastosujmy jako kwiatek spodni, sklejając płatki magikiem. Pod spodem nie będzie uszkodzenia widać wcale.

Kolejny dramat może się zdarzyć jak nawalimy za dużo kleju pod perełkę, guzik czy pręcik. I tu sugeruję mieć na podorędziu solniczkę z brokatem i sypać szybciutko póki klej jest mokry! Teraz nie dość, że mamy piękny i własnoręcznie zrobiony kwiatuszek, to jeszcze glamour 😉

 

Tak wygląda moja mała armia kwiatowa:

 

 

Tak, wiem same dupki, a tak się przedstawia druga strona:

 

 

Jak już wiemy do czego będziemy je wykorzystywać, to możemy brzegi przetuszować w kolorze wykorzystywanym do projektu.

Moc, co nie? 😛

 

Zobacz również

Brak komentarzy