Zima daje po oczach

I to jak! Bez tego nie byłoby takich zdjęć. Tym razem ja też dołożyłam swoje pięć groszy do zimowego kłucia w oczy. I to takiego, że rajbany nie pomogą, nawet nałożone trzy naraz. Otóż natchnęło mnie na widoczność zimą. Wszyscy wiedzą, jakie jest to niezwykle istotne kiedy mrok i szarówka, wtedy no koniecznie wprost jeśli nie obowiązkowo jakiś odblask być musi. Bo na przykład jakaś sarna czy jeż mnie nie zauważy i wpadnie ciałem. Ja zapodałam odblask w ... Czytaj dalej

Dlaczego nie lubię elektroniki i czy to objaw zramolenia?

Może i jest jak w tytule. Jednak jestem żarliwym przeciwnikiem wszelkich elektronicznych cudów techniki, które służą do czytania książek. Dlaczego? Bo papierowa książka ma niepowtarzalny urok. Można ją po pierwsze przeczytać. Lub chociażby zacząć i pochwalić się w pracy lub na fejsie, jakie ekscentryczne rzeczy wyprawiam w wolnym czasie. Albo na insta, gdzie cudownym zrządzeniem losu okładka pasuje do bluzki. Książka służy też jako przycisk do rzeczy, które nie ... Czytaj dalej

Pomaganie jest cudne

Dziś będzie na poważnie. Żadnych tam śmichów, bo chodzi o dzieciaczki, i to na dodatek ciężko chore. Kilka razy w roku nachodzą mnie przemyślenia komu mogę pomóc. Bo nie wszystkim, to jasne. W tym roku brałam udział w kilku bazarkach charytatywnych na rzecz chorych dzieci. Jednak staram się wyszukiwać takie akcje dobroczynne, w których nie chodzi finalnie tylko o środki na koncie rodziny czy fundacji. Tym razem zdecydowałam się wziąć udział w akcji "Mały gest, wielki ... Czytaj dalej

Granat raz proszę! I to za darmo!

  Złamałam się, złamałam! Wstyd przyznać, ale uległam. Był on cudny nie tylko powierzchownie, ale też w dotyku. Miękki, włochaty, puszysty. I uwiódł mnie nicpoń! Piszę tu o Flausch Tweed firmy Rodel. Granatowo-szaro-fioletowe wybarwienie i tekstura przypominająca prawdziwą wełnę. Oto on, ten wariat: Złamałam się, bo.... w nim naprawdę mało natury jak na moje standardy. Tylko 23% mohairu. Reszta to wiskoza (38), poliakryl (20) i poliamid (19). Jednak kolor ma ... Czytaj dalej

W chmurach

Czy to czas na komin? Lato w pełni, niebo błekitne, pojedyncze puchate chmurki. A ja co? Porządki we włóczkach :) Dokonałam wykopaliska przepięknej chmurzastej włóczki Leggero Stripes firmy Lana Grossa w cudownych waniliowo-błekitnych kolorach. To pyszna mikrofaza, delikatna i przytulaśna, jak maskotka. Czy lato to czas na takie robótki? No raczej. Jeśli chce się zdążyć do zimy :) Tu jednak nie było takiej obawy - robota mknęła na drutach. Zaletą ... Czytaj dalej