Pompony na całego

Pompony na całego miały być. Ale finalnie są tylko trzy 😉

 

 

To miała być bardzo pomponiasta chusta. Sama nazwa o niej świadczy Boho Pom Pom 🙂 Ale strasznie chciałam ją szybko skończyć, żeby zacząć nowe projekty.

Szydełko i druty to moja nocna odskocznia od pędzla i papieru. Czasem potrzebna. Co by się nie wypalić, sami wiecie jak to jest 🙂

Zatem chusta prezentuje się następująco:

 

 

Wzór jest autorstwa Dagmary Borowy-Niezgódki. U mnie jedyne od niego odstępstwo to właśnie brak drobniutkich pomponików, które zwieńczały cały border udziergu.

Dagmara prezentując wzór zrobiła chustę z ognistej wielokolorowej włóczki. A mnie urzekł Scheepjes Whirl, ponownie, tak wiem. Ale tym razem w wersji wełnianej czyli 70% bawełny i 30% wełny. I zrobiłam udzierg do ostatnich centymetrów. Co oznacza, że przerobiłam kilometr włóczki 🙂 Pompony już musiałam zrobić z wełnianych resztek skarpetkowego Heyda.

 

 

Uroczy kolor to numer 472 z całej palety Whirla, a zwie się Sugar Sizzle czyli hmmmm Trzask Cukru 😛

 

Tak wygląda w całej rozciągłości, że się tak wyrażę 😉 Prezentacja na moim nowym domowniku czyli manekinie. Dziedziczka bowiem zaprotestowała jako nisko wynagradzana modelka.

 

 

I to nie koniec moich wyczynów ze wzorami od Dagmary. Na szydło wskoczyła bowiem Favola, o której poczytacie niebawem 🙂

Zobacz również

2 komentarze

  • comment-avatar
    Asia 7 lutego 2019 (07:53)

    Uwielbiam pompony. Jak czapka to tylko z nimi, bez nich się nie liczy 😉

    • comment-avatar
      Cudnie nie Nudnie 8 lutego 2019 (20:15)

      No właśnie. W każdej wielkości. Wełniane, futrzane czy filcowane 🙂