Ruda zebra w fioletach

Brzmi nieźle? Czy raczej jak womit?

Ja lubię takie kontrasty, ale tu nie o kwiatuszkach będzie mowa, o nie!

Gdyż rzecz będzie o otulaczu, którego w preclu trudno było sobie wyobrazić, że może przejść metamorfozę z brzydkiego kaczątka w cudnej urody zebrę, a tu proszę, proszę, nie ma co sądzić po pozorach!

Precel wyglądał raczej mizernie, nitka nierówna w nawoju, nierówna też na grubości. Ale ale ale dopiero po zrobieniu większej próby wełenka odkryła swoje drugie ja i dokonała przemiany.

Najbardziej podobały mi się momenty przejść z jednego koloru w drugi, takie tweedowe, rozwijające pełną feerię jesiennych barw.

A jeśli liczycie, że uda Wam się zrobić bardziej równe oczka z tej nierównej nitki no to nie liczcie. I to nie dowcip. Ani zawody olimpijskie w dzierganiu. Ale czy w świetle tej tragedii udzierg nie wygląda bardziej uroczo? Jak poranek dobrze wyspanej poczochranej i niekompletnie ubranej kobietki?

Rzecz mowa o wełnie z łotewskich owieczek, zwie się ona Inga, a jej kolor brzmi dźwięcznie i wieloznacznie gdyż “123”. I można sobie dalej powyliczać na ten przykład po kawę idziesz Ty 🙂 Bo ona tu będzie potrzebna, oj będzie!

Włóczki nie poddano obróbce chemicznej, posiada więc dużo naturalnej lanoliny, ale też dużo paździochów czyli tego wszystkiego co jest w stanie zebrać owca czochrając się o krzaki. A ta, która użyczyła runa akurat na mój motek, brała chyba udział w zawodach z czochrania. Więc oprócz przyjemności z dziergania miałam również przyjemność poznania flory łotewskich łąk i pól, którą oczywiście skrzętnie z nitki usuwałam.

Na ludziu w skrócie prezentuje się tak:

W motku włoczki było 500m, więc urosła z niej całkiem pokaźna chusta – 180cm x 96cm. I jak? Podoba się zebrzysko?

A teraz przepis na samozrobienie chusty czyli wzór na chustę na drutach ZA DARMO 🙂

Na drutki (u mnie w roli głównej brały udział nr 4) nałożyć 3 oczka i przerobić 7 rzędów. Następnie do tych trzech oczek dobrać brzeg tego śledzika, który właśnie zrobiliście tak, aby na drucie było oczek 9. Pierwsze i ostatnie trzy oczka są plisą, którą trzeba przerabiać na prawo na obu stronach, aby chusta się nie zwijała. Więc pierwszy rząd przerabiamy: 3o prawe, narzut, 1o prawe, narzut, 1o prawe (i to jest niezwykle istotne oczko, gdyż jest środkiem chusty!), narzut, 1o prawe, narzut, 3o prawe. Na lewej stronie na prawo przerabiamy tylko 3 pierwsze i trzy ostatnie oczka, które jak wcześniej wspomniałam tworzą plisę. Resztę oczek do upojenia na lewo.

I to by było w sumie na tyle tego niezwykle fascynującego opisu, gdyż narzuty tworzone po pierwszych trzech oczkach i przed trzema ostatnimi oraz przed i po oczku środkowym – powodują przyrost tej chusty na szerokość. Nic więcej nie trzeba robić, z wyjątkiem kawy, gdyż wzór nudzi się już po 15 minutach i chce się spać nieubłaganie.

A jeśli chcielibyście zakończyć Wasze dzieło to polecam ścieg elastyczny, bo wiadomo, później to trzeba jeszcze chustę zblokować, żeby przypominała chociaż trójkąt, a nie statek kosmiczny.

Do dzieła Panie i Panowie! Zebra czeka 🙂

 

Zobacz również

Brak komentarzy