39 posts tagged wyzwanie

Wielkanoc z jajem

Wielkanoc musi być z jajem, no przecież. Szkopuł w tym, że u mnie tylko z jednym ;) Więcej nie będzie, za dużo innych projektów - tych w głowie i tych "na produkcji". Aby jednak tradycji stało się zadość powstało jajo nie byle jakie, bo dwustronne. Z jednej strony typowo scrapowe, czyli moc papierów:     Z drugiej natomiast mediowe i mocno przestrzenne:     Oczywiście jest część wspólna czyli baza z hdf, którą przedzieliłam ... Czytaj dalej

Panienka w balowej kiecce

Dziś tanecznym krokiem wita Was panienka w balowej sukience. Zrobiłam ją z myślą o pewnej nastolatce, którą bardzo kocham, a ona ma piękną duszyczkę, chociaż pieruńsko cięty język. Chciałam tym projektem przekazać jej, że jest piękna i na zewnątrz, i wewnątrz. Dodać jej pewności siebie i przekazać, że nie ma się co łamać. Czas okaże czy przekaz dotarł ;)     Jak już pewnie się przyzwyczailiście, ta praca też jest mocno warstwowa. ... Czytaj dalej

Fiolety i mandale

Co ma być na kartce? "Fiolety i mandale" usłyszałam. Kartka dla starszej Pani. Starszej peselem, ale nie energią. Mocno uduchowiona, odwiedzająca Indie i aszramy... Tak, to musiałam wyguglować :P     Wykorzystałam więc śliczne fioletowe papiery od Studio75 "Lawendowy poranek", które ułożyłam warstwowo.     Jak widzicie tych warstw jest naprawdę sporo i kartka nabrała objętości. Dodatkowo dołożyłam gazę pobarwioną farbami ... Czytaj dalej

Wiosenne porządki

Tak, ja znowu o wiośnie. Tym razem wiosenne porządki ;) Moja pracownia nie może zostać przecież pominięta. Tym razem padło na papier do scrapu. Końcówek papierów i elementów do wycinania mam mnóstwo. I to nierzadko takich kolekcji, których już nie ma w regularnej sprzedaży. Albo producentów, którzy już zlikwidowali swój biznes. Najczęściej z takich miksów papierów robię tła do prac mediowych, ale tym razem trafiło na kartkę :)     Papiery ... Czytaj dalej

Taki gorąc, a ja w kocu!

Taki gorąc, bo 18 stopni dziś było! Sezonu grillowego w marcu to jeszcze nie widziałam, a przecież sporo wiosen już za mną ;) Nie, nie siedziałam w kocu. Utkałam go, co by mi służył jako tło lub dodatek do tła moich twórczych wytworów :)     Praca szła szybko, całą 4,5kg belkę utkałam w dwie godziny. Wyszedł całkiem spory - 2m/1,20m. Może dlatego, że robiłam dość luźno. To mój pierwszy koc z czesanki, dlatego nie wiem jak dobra wełna ... Czytaj dalej